Jak poradzić sobie ze strachem, że mi się nie uda?Jestem na swojej pierwszej redukcji. Już 3 miesiące na deficycie. Postęp idzie wolno, a dokładniej mówiąc nie idzie moim zdaniem proporcjonalnie do wkładanego wysiłku i wyrzeczeń. Jest ciężko, zaczyna pojawiać się zwątpienie. Boję się, że codzienny wysiłek który wkładam pójdzie na marne i tylko stracę te x miesięcy, bo nie uzyskam swojego celu.Jak sobie z tym radzić? Czuję się jakbym szedł tunelem bez światła. Nie wiem gdzie jest meta, nie wiem ile jeszcze drogi przede mną, ile przeszkód. Na masie nie miałem takich problemów, ładowałem 6 dużych posiłków dziennie, przerzucałem tony żelastwa, z każdym kolejnym tygodniem czułem się coraz mocniejszy. A na redukcji z każdym kolejnym tygodniem czuję się coraz słabszy, jak to zwierzę które jest w coraz gorszej kondycji, a więc jest łatwiejszą ofiarą dla wroga.#silownia #fitness

