#mirkokoksy #silownia Chodzę na siłownie regularnie już od 2,5 msc'a, czasem biorę serię treningów personalnych by podszlifować technikę i plan na następne tygodnie. Zaczynałem jako 100% noob. Chce się trochę wygadać, bo o ile widzę progres i to duży, staram się itd To nie jest on dla mnie satysfakcjonujący i autentycznie łapie jakieś takie doły połączone ze wstydem. Do tego mam wrażenie, że jak masz 190/90 to ludzie oczekują od ciebie "duży chłop, dużo podniesie" Wstyd mnie łapie bo na klatę jestem w stanie wycisnąć max 40 kg (3x12)Nie podciągnę się na drążku, bez gumy. Martwy ciąg zrobię max z 40 kg obciążeniem. Pompek zrobię max 30 ( zaczynałem od 3 xD )Łapie mnie wstyd i zażenowanie, gdy już tak mi odcina ręce , że nie dokończę serii. Potem wracam do domu, oglądam filmy z trenerami i dowiaduję się, że dane ćwiczenie należy robić pod takim kątem, z takim rozstawem, z takim układzie gwiazd, barki tak i tak, ale potem oglądasz innego trenerach i xUj bo on gada co innego. xD

