Mam 32 lata, zero związków na koncie. Za to sporo informacji od znajomych ze czemu nie zagadałem do dziewczyny X bo ona mówiła że jej się bardzo podobasz ale nie reagujesz na jej “zaczepki”.W pracy często koleżanki szczególnie starcze mnie dotykają, a to przytulają a to łapią za ramię, często szukają kontaktu, rozmowy. 1 z koleżanek jak przyszedłem kiedyś w koszuli i elegancko ubrany, mocno zaczerniła się i powiedziała że jestem bardzo przystojny i świetnie wyglądam. Potem z resztą podczas imprezy firmowej kilka razy położyła rękę na moich pośladkach. No i co? I nic. Zakładam że jeżeli dostaje tak otwarte sygnały to nie mogę być brzydki, no obce baby nie litują się nad facetem obcym. Dwa kilkanaście razy w życiu sluszalem ze co ze mną jest nie tak skoro jestem sam i czy jestem gejem. Nie umiem podrywać, nie wiem kiedy jestem podrywany, totalnie nie umiem w sytuacji kiedy kobieta mi mówi że jestem przystojny i mi się podoba - pociągnąć rozmowy, co robicie w takich sytuacjach? Bo są tutaj ludzie którzy mają udane życie seksualne i towarzyskie i śmieją się z takich jak ja.W domu było słabo, mama uzależniona od opioidów, ojciec alkoholik, często chodziłem na maxa głodny. Od 14 roku życia spędzałem więcej czasu u wujka dzięki któremu skończyłem studia techniczne (i wogole się na nie dostałem). Żyje spokojnie, nie czuję bym miał traumy, ale z kobietami mam dno. Jak słyszę takie komplementy to nawet nie czuję się speszony, tylko mówię dziękuję, bez przesady itp. I zaczynam rockowe np o pogodzie, albo o imprezie. Jak mi się jakaś dziewczyna podoba, i ja jej też jak twierdzą znajomi to nic z tym nie robię bo nie wiem co mam zrobić? Jak 2-3 razy napisałem że mi do podoba to ciągnęła rozmowę do znudzenia co mi się podoba i tak z godzinę. To olałem bo nie padło nic konkretnego typu “o super to chodźmy na kawę”. Nie interesują mnie kursy uwodzenia bo to brzmi sztucznie .Czy może ja tak bardzo nie znam kobiet ze one tak mówią właśnie brzydkim facetom żeby nam nie było przykro? XD No ale żeby się czerw nic to chyba tego nie da się udawać…#zwiazki#przegryw#kobiety

