Opublikowane

Jak radzić sobie z przytłoczeniem w codziennym życiu?

Nie mam na nic czasu, życie ucieka mi między palcami, źle mi z tym. Mam wrażenie, że wpadłem w pułapkę monotomi, braku czasu dla siebie, na zainteresowania, jestem przygnieciony obowiązkami. Lvl 38 here, żona, dwójka dzieci, dom, stabilna praca (tak wiem wiem, tak wygląda dorosłe życie huehue) Dzień w dzień przezywam ten sam schemat - rano ogarnianie do pracy i dzieci, praca od 9 do 17, potem 2h spędzenia czasu z dziećmi, żoną i ogarnianie ich do spania (są w akim wieku że jeszcze nie są samodzielne). Jak już zasną koło 21 to obejrzę serial i idę spać. Weekend nie wygląda dużo lepiej. Sb wiadomo, porządki, zakupy, gotowanie. Jak mam już wolny czas to jest cała lista rzeczy do zrobienia które odkładam - tu coś naprawić, tu coś zrobić, , tu skosić trawę, tu po coś pojechać i zaraz sobota się kończy. Wieczorme może jakieś spotkanie ze znajomymi i tyle. Mam tyle na głowie że praktycznie nie rozważam czasu wolnego dla siebie. Jak pojawi mi sie okienko, zawsze mam poczucie że muszę je wykorzystać na coś konstruktywnego ze swoich obowiązków. Kiedyś liubiłem chodzić na piesze wycieczki, jeździć na rowerze. Teraz nie wyobrażam sobie pójścia na pół dnia do lasu, mam moralniaka na samą myśl o tym i poczucie że mam ważniejsze rzeczy na głowie. Chyba jest ze mną źle i mam wrażenie że pcham się w co raz gorszy stan. #gownowpis #zalesie #depresja
19

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
inspirujący-prekursor-23 pisze:
nie wyobrażam sobie pójścia na pół dnia do lasu, mam moralniaka na samą myśl o tym
Mam tak samo, jak pójdę nawet na dłuższy spacer na 3h to potem wracam z kortyzolem wystrzelonym w sufit myśląc ile czasu na to poszło.A nawet nie mamy dzieci xD
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
kreatywny-filozof-59 pisze:
Problem jest taki, że to że facet to musi zap... jest właśnie zakorzenione w naszym społeczeństwie za mocno i za głęboko. Sam czujesz nie wiesz z jakiego powodu, ale czujesz że musisz. Bo jak siedzisz to źle. Żona jak znam życie też nie pomaga, im się wydaje że jak idziesz do pracy to tam siedzisz z kolegami z browarem, moczysz nogi w strumieniu i rozmawiacie o cyckach i o samochodach. A jak tylko siądziesz po pracy albo w weekend to od razu ma dla Ciebie misję bojową. Weź dzieciom kup taką przyczepę za rower zapinaną, są dwuosobowe. Albo jak są już za duże to im rowery zmontuj jakieś, w auto i jedź z nimi chociaż gdzieś żeby nie siedzieć w domu bo albo dostaniesz depresji albo zawału. I potem będzie szanowna opowiadać, że no tak nie dbał o siebie, nie myślał o tym co się stanie ze mną i z dziećmi samolub jeden.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

n4zw93h35xzbyb3b8hhnjvan

Dodane: 18 czerwca 2025 - 09:53:47
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy