Jakiś czas temu zaczalem uzywac #tinder no i wlecial match z fajna dziewczyna. Spotkalismy sie pare razy... wszystko było ok, ale wczoraj coś mnie tknęło i przeszukałem jej listę znajomych na facebooku i okazuje, że jej matka to moja przełożona... Niby wiedziałem już wczesniej, że nazwisko bylo identyczne tyle, że to jest coś pokroju Nowak/Kowalski, rozmowy jakoś nigdy nie zeszly na tory rodziny więc nie myślałem nad tym głębiej. Teraz nie wiem co zrobić... Raczej o mnie nie wspominała jeszcze i pewnie sama nie jest świadoma tej sytuacji, no bo czemu mialaby kojarzyć podwładnych matki, ale jest ryzyko, ze wspomni cos mamusi o mnie. Mialem mysl zeby zerwac znajomosc, ale mam obawe, ze nie wazne czy pojde w to dalej, czy zerwe kontakt to sprawa wyjdzie i narobie sobie smrodu. Szczególnie że różnica wieku to jest 8 lat (ona ma 20)... Co robić bo na tym etapie to już i tak czuje się spalony...

