Opublikowane

Jak radzić sobie z nadmiarem pracy i relacjami w związku?

Chyba zachowuje się nieświadomie jak burak ale już nie wiem co mam robić. Mam dość mocno obciążającą psychicznie prace. Jestem typowym korposzczurem. Terminy, spotkania z klientem, pretensje z każdej strony. Po 17 staram się zamknąć laptopa i mam te 5-7h na względny odpoczynek umysłowy. Nie odbieram służbowych telefonów, nie zaglądam do terminarza, nie rozmawiam o pracy. Jest to czas, gdzie mogę psychicznie odpocząć od korpo życia. Różowa jednak jak wraca z korpo to potrafi godzinę gadać o tym jak zła jest sytuacja w jej firmie - że się stresuje tym albo tamtym. No i to jeszcze rozumiem. bo każdy chce się czasem wygadać. Problem jest, że jest to codziennie od 5 lat. Potem jednak są historie z korpo. Tamta drugiej kubek zabrała. Trzecia poszła na l4 i czwarta jest zła że musi za nią robić. Piąty obraził się na szóstego bo coś obiecał a nie zrobił. No nie będę kłamać - czasem fajne i śmieszne są te historie, ale w większości są życiem codziennym i sam to przerabiam. Różowa opowiada sobie te historie ze swoją siostrą i 3 przyjaciółkami. Każda opowiada jak im minął dzień i sobie na ten temat dyskutują. Jak różowa opowiada o tym mi to po pierwszych 20 minutach mój mózg się wyłącza. No i dzisiaj była zła bo już jej powiedziałem że ja mogę słuchać tych historii, ale potem jestem zmęczony psychicznie jak i ona. Jak ma problemy w pracy to mogę jej doradzić i pomóc, ale ja chce po pracy odpocząć i nie chce słuchać plotek. Możemy porozmawiać na tematy inne niż praca (no chyba, że dzieje się jakaś krzywda i trzeba przedyskutować jakieś zwolnienie). Oczywiście foch, ona nic nie będzie mówić i tak już nie mówi 2h. To oczywiście moja perspektywa. Może z jej punktu widzenia nie poświęcam jej uwagi. Też krąży stereotyp, że jako facet mam chociaż udawać, że słucham. Związek jest idealny ale ta godzina każdego dnia żali z korpo powoli ze mnie duszę wysysa.#logikarozowychpaskow
14

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
uważny-eksperymentator-62 pisze:
Powiem tak: różowe lubią takie ględzenie. Wprowadź zasadę, że nie przenosimy pracy do domu. Wyjątkowe sytuacje ok, ale generalnie wyjście z pracy, to też ma być wyjście z pracy w głowach. Jak będziecie mieć dzieci (zakładając że ich nie macie), to ostatnie co chcecie, to przenoszenie korpo-nerwicy na nie, więc już teraz się uczcie izolowanie tego typu emocji. Dom to ma być spokój, cisza i odpoczynek. Nie jest to łatwe, wiem, sam to przerabiam jako mąż i ojciec, ale to klucz do zbudowania skojarzeń domu jako miejsca odpoczynku.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
inspirujący-marzyciel-53 pisze:
Może musiałbyś żyć w pojedynkę. Koninę wytrzepać 3 razy w tygodniu, żeby zaspokoić zwierzęce potrzeby i mieć więcej spokoju.,
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

rcsu2gioe16lt3gu907jy6rb

Dodane: 27 sierpnia 2025 - 22:05:46
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu
Zobacz wszystkie wpisy