Opublikowane

Jak radzić sobie z lenistwem partnera?

Nie rozumiem mojego niebieskiego paska.Nakreślę, że mieszkamy razem rok, jesteśmy razem 2,5 roku. Jest kochającym partnerem i zawsze mi pomaga, kiedy poproszę. Nie chce się z nim rozstawać.Jak to jest, że czym bardziej staram się być lepszą dziewczyną to on się tak rozleniwia i nawet zaczyna się mnie czepiać?Któregoś razu, całkiem niedawno codziennie wyręczałam go w zmywaniu (czyli wkładanie i wykładanie naczyń do zmywary i ogólne ogarniecie), w składaniu ciuchów z suszarki, sprzątaniu mieszkania i jeszcze robiłam obiady do pracy, z którymi sie z nim dzieliłam codziennie.Byłam wykończona, bo pracuje stacjonarnie, dojeżdżam ponad godzinę i czułam jak zasuwam w mieszkaniu i nie mam czasu na nic innego. On oczywiście siedział na kompie. Jak się wkurzyłam, że mógłby chociaż swoje bokserki ściągnąć że suszarki to było, że mam zły humor, że krzyczę na niego itd.Stwierdzilam, że mam dość jak nie pościelił kilka dni z kolei łóżka, które jest metr od niego, a pracuje zdalnie i ma luzną pracę, gdzie w większości ogląda yt lub gra. Rozumiem mieć ciężki dzień, ale bez przesady. Chłop mi się tak rozleniwił, że nawet w weekend sugeruje mi, żebym zrobiła mu sniadanie... A sprząta do połysku i daje mi kwiatka, kiedy widzi, że wali mu się grunt pod nogami. Szczerze mówiąc moje uczucia w sporej mierze chyba wyparowały. On taki nie był, oczywiście. Jak zaczęłam mniej robić w mieszkaniu, nie sprzątać śmieci które zostawia to się trochę zawziął i więcej robi. Rozmowa też pomogła jak się rozryczałam z braku sił. Też się mniej czepia tego, że "oglądam glupoty, dużo gadam, ze powinnam to i to", ale jak do niego nie gadam to jest panika, że coś się dzieje, że on widzi, że jestem nie w humorze.Może powinnam olewać mieszkanie i w to miejsce mieć czas w 100% dla siebie, a chłopa po prostu wykorzystywać- nie finansowo, bo i tak mniej ode mnie zarabia.Szczerze mówiąc to nie wiem która stroną iść. Rozmawiam z partnerem, ale proszenie go o zrobienie czegoś co jest naszym wspólnym obowiązkiem mnie już męczy. Dodam, że jak go pytam o problem, o samopoczucie to prawie zawsze mówi, że jest bardzo dobrze. Jak faktycznie jest źle to o tym mówi i widać po nim.Nie odczuwam większej przyjemności w mieszkaniu z nim. Nawet jak ma na mnie focha i celowo się zamyka w pokoju to jakoś mi go nie brak. Nigdy wcześniej nie mieszkałam z kimś i nie wiem co robić.#zwiazki #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow
223

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
dominujący-wizjoner-64 pisze:
@dr_papieros @alfka no tak, przecież chłop powinien zacisnąć zęby i żuć pszczoły inaczej to dziecko nie? :3
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

tbvcsgruv1vllijnllg2hgsj

Dodane: 24 października 2024 - 07:32:20
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy