#sex #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskowZastanawia mnie kwestia sexu w moim związku. Jestem z niebieskim 6 lat, mieszkamy razem od 3, jesteśmy zaręczeni. Sex lub inne czułości praktycznie w naszym związku nie istnieją (i nie jest to nic nowego, taki stan utrzymuje się już 3-4 lata). Tzn sex jeszcze jakiś co 2-3 miesiące jest, ale nie przytulamy się do siebie, np oglądając film albo przed zaśnięciem (śpimy pod dwiema kołdrami), nie ma między nami nawet zwykłych pieszczot. On nic nie inicjuje, gdy ja chce się przytulić, to mnie delikatnie odpycha, albo przytula na chwile, żeby mieć spokój. On uważa, że tego nie potrzebuje. Czasem proponuję, żebyśmy zrobili sobie masaż, poprzytulali się przed snem, spali pod jedną kołdrą, ale on nie chce. Tak prawde mówiąc nie mam już pomysłów jak go do czegokolwiek zachęcić, nawet nie mam na myśli już nawet sexu, ale zwykłą intymność. Czasem się zastanawiam czy on nie jest ze mną, bo mu wygodnie i już przyzwyczaił się do mojej obecności w jego życiu, ogólnie nasz związek jest dość udany, tylko strefa intymna kompletnie nie istnieje. Nie będę ukrywać, że podświadomie wpływa to na poczucie mojej wartości jako kobiety. Nie wydaje mi się, żeby mnie zdradzał.

