Macie tak że obiecujecie sobie że już zagadacie do dziewczyny jak tylko będzie okazja (np sama siedzi w parku itp), nawet jakby miało to się skończyć zlaniem, po czym widzicie taką dziewczynę ale panicznie boicie się zagadać (nawet nie wiecie o czym) a potem w domu plujecie sobie w brodę, że przecież przynajmniej bym spróbował? 35 lat już mam i 10 lat z tymi myślami żyję ale z drugiej strony usprawiedliwiam się, że nikt nie chce być zagadywany i nikt tego nie robi dziś... Z jednej strony boję się że będę kiedyś załował że nie spróbowałem a z drugiej boję się że dostanę tyle koszy, wyśmiania że będę musiał iść na terapię :D #zwiazki #seks #podrywajzwykopem

