Lv 30 mam dwójkę małych dzieci (jedno ma miesiąc a drugie dwa lata). Z jednym dzieckiem jeszcze jakoś psychicznie dawałem radę. Jak mała szła spać to miałem wtedy małą chwila dla siebie. W trakcie dnia zajmowałem się dzieckiem na zmianę z żoną i jakoś to szło. Ale przy drugim dziecku to ja nie rozumiem. Zero czasu dla siebie, jedno budzi drugie, wybuchy zazdrość, bunty itt.. 100% swojego czasu to i tak za mało żeby to ogarnąć. Tak sobie żyje z dnia na dzień czekając tylko na te ułamki godzin w nocy kiedy dzieci śpią, tylko po to żeby też się położyć chociaż na chwilę. Zero czasu na hobby, życie towarzyskie, obejrzenie serialu, przeczytanie książki, ciężko nawet znaleźć czas żeby skoczyć do toalety.. Czy ja jestem jakiś nienormalny że czas spędzany z własnymi dziećmi tak mnie męczy??? #dzieci

