Niech to będzie przestroga dla młodszych i generalnie możecie mnie wyśmiać ale czas chyba porzucić #blackpill, którym przez lata nasiąknąłem i jedyne co od tego mam to #depresja. Może trzeba wrócić do korzeni? Tęsknie za czasami gdy byłem zbluepillowanym małolatem. Efektów też nie miałem ale za to byłem spokojniejszy a przede wszystkim pełen nadziei, a nie zryta bania jak teraz. To ja już wolę coachingowy, rozwojowy czy pozytywny content, który może być naiwny ale jakoś pcha cie do przodu. Wygląd wyglądem ale to głowa jest najważniejsza. Stąd też ludzie wierzą w religie bo tak samo by zwariowali. Ja mniej więcej od 25 lvl strasznie zdziadziałem, zasiedziałem w domu, zapuściłem, litry alko, #samotnosc, izolacja, nałogowe przeglądanie internetu, tania dopamina z social mediów, p0rno, itd. Od tylu lat napędzany negatywnym contentem, zazwyczaj w kontekście damsko-męskim. Mam dość tego wszystkiego i przejadłem się tym. Wolę reset, powrót do głowy 15-latka który wierzy w romantyczną miłość, jeszcze wiele osiągnie, lubi oglądać zabawne seriale, romantyzuje rzeczywistość, fantazjuje, podchodzi do wielu rzeczy nonszalancko i wierzy że ludzie są dobrzy.

