Ja (31 l) jestem z dziewczyną (27 l) od prawie 3 lat i coraz częściej nachodzą mnie myśli, że to nie "to".Pierwsze 2 lata byłem zauroczony w niej i nie zauważałem red flagów, które teraz wydają mi się oczywiste, nie wiem jak mogłem ich nie widzieć.Dziewczyna jest chronicznie leniwa i ciągle szuka obejść, żeby jak najmniej się napracować. Skończyła licencjat, potem zaczęła magisterkę. Magisterki nie skończyła, zaczęła nowy kierunek. Skończyła ten kierunek, zaczęła pracować w zawodzie, wytrzymała niecały rok i teraz znowu kolejne studia dzienne, a pracy brak. Czyli ma 27 lat i niecały rok doświadczenia zawodowego. Mówiłem jej żeby sobie poszła na zaoczne i szukała normalnej pracy, ale ona się wtedy zdenerwowała jakbym papieża obraził. Do tej pory utrzymywali ją rodzice, ale postawili jej ultimatum że od nowego roku nie będą jej dawać żadnych pieniędzy. Ja też nie chcę, szczególnie że:a) i tak płacę już większość rachunkówb) ona nijak się za to nie odwdzięczy, gotować nie umie, sprzątać się jej nie chcec) ma bardzo dużo wydatków, dopiero co mi mówiła, że z psiapsiółkami planują wylecieć do Tajlandii. Ciekawe za co XDDCo robić? Myślicie, że jest szansa że jakoś jej przemówię do rozsądku i ona się zmieni? Czy zmarnowałem 3 lata na związek bez przyszłości? #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

