TLDR: zmieniłem pracę w korpo po nieco ponad 4 latach i po miesiącu zaczynam mieć wrażenie, że nie czuję tej pracy pod względem obowiązków i samego zespołu. Nie wiem czy już teraz szukać i iść dalej tłumacząc się z tego epizodu czy zostać na 3-6 miesięcy, żeby lepiej CV wyglądało? I jak to ogólnie najlepiej rozegrać na rozmowie. Ostatnie 4 lata spędziłem w takim typowym korpo od juniora do seniora. Kasa był względnie ok, praca zdalna, wiadomo ludzie lepiej i mniej ogarniający. Doszedłem tam do momentu, że trochę zacząłem się nudzić, potrzebowałem zmiany, rozwoju i nie mając możliwości wewnątrz firmy zdecydowałem się pójść dalej. Trafiłem do innego zespołu, nie robię tego samego, bardziej od drugiej strony, praca mniej operacyjna, wiedziałem, że będzie ciężej i dłużej będę się wdrażał. Minął miesiąc, a ja czuję, że to nie jest firma dla mnie. Sama praca wydaje mi się niesamowicie nudna, przerzucanie danych z excela do excela, zero możliwości analizy, rozwiązywania błędów, bo „na to musi być ticket który rozwiąże zewnętrzna firma”. Na rozmowie brzmiało to zdecydowanie inaczej, że będę mógł się rozwijać zarówno od strony wiedzy z mojego obszaru jak i trochę technicznie działać. Nie do końca czuję też ten zespół i firmę. Jest to jedna z większych firm w tamtym regionie, więc ciągle się słyszało, że ludzie siedzą tam po 6/8/10 lat, ale cała otoczka dla mnie traci jakąś sektą XD wszyscy zachwalają jak to super jest, a rzeczywistość - prócz podstawy na wszystkim się oszczędza - premie, dofinansowania, dodatki, „wszyscy w zespole dostaną premium dostęp do programu X, tylko nie ty, bo jesteś nowy” itp. Sama menagerka i liderka są spoko niby, ale też ciągle mam wrażenie, że nie mają chyba większego pomysłu na mnie. Ostatnia sytuacja - ogarniam plik, którego nikt mi nie wytłumaczył, więc musiałem zrozumieć logikę, w międzyczasie miałem jakieś szkolenie, więc mi godzina wyleciała. Po szkoleniu zdzwaniamy się i pokazuje, że plik musiałem robić praktycznie od podstaw, bo każdy działał na swoim i nie ma żadnej templatki, mimo, że to jest coś co każdy musi zrobić ze swoją spółką. Pokazuję formuły, logikę, kwestia dopracowania i zagnieżdżenia formuł itp., a ta do mnie że „plik niezrobiony, zadanie niezaliczone, ale jest piątek to idź do domu, to X sobie już zrobi ten swój plik”. Nie było żadnej opcji, żeby to dokończyć, żeby wiedzieć na przyszłość co poszło nie tak, nie było żadnej opcji, żeby wyjaśniła, że jeszcze może danych Z i Y brakuje i warto dodać. Może trochę się nakręciłem, ale poczułem się tam nieważny, gdzie ciągle słyszę jak to inicjatywa i pomóc innym jest super ważna, ale odebranie nadgodzin jest ważniejsze, bo nie będą mi wypłacać, bo jestem jeszcze nowy i nie mam własnego scope więc jak to nadgodziny w ogóle robię XD Nie wiem teraz jak to rozegrać, robić CV wpisując obecną pracę, że jestem tu miesiąc i wpisać jakieś 3/4 punkty, bo za wiele nie miałem okazji jeszcze robić czy zostawić puste miejsce mając 2 miesięczną lukę. Zakładam, że w obu przypadkach padnie pytanie co tu się działo, więc coś musiałbym powiedzieć - nie powiem przecież, że nie podoba mi się firma lub rzeczywistość okazała się inna niż na rozmowie, więc nawet opcja z „obowiązkową wizytą w biurze mimo innych ustaleń” brzmi zwyczajnie lepiejNie wiem trochę czy teraz się rozejrzeć i jak coś się znajdzie to pójść, czy przeczekać mając te 3-6 miesięcy i licząc, że się jakoś nastawię pozytywnie do tej firmy mając więcej w CV? #korposwiat #pracbaza #korpo #pytaniedoeksperta #praca

