Problem ktory mysle, ze dotyka wiekszosci z nas, chcacych kogos poznac na miescie bo apki typu tinder juz dawno nie dzialaja. Jak podrywac w miejscach takich jak klub (samemu) ale nie lubiac ani nie umiejac tanczyc? Wiem, ze jednym z nich jest wychodzenie na papierosa, problem w tym ze nie palę. Stanie przy barze z piwem jest raczej malo skuteczne. Powiecie pewnie zeby olac kluby ale to moze byc dowolne miejsce typu lezaki przy forum w Krakowie, schodki na bulwarach w Warszawie czy 100cznia w Gdansku. Lubie sobie pojsc w weekend piwko strzelic tylko fajnie jakby do tego bylo tez towarzystwo. W takie zagadywanie do randomowych lasek raczej dobry nie jestem bo nie mam „bajery” ale szukam wartosciowej dziewczyny ktorej by to nie przeszkadzalo. Rozmawiac zwyczajnie potrafie jak juz mam okazje.#tinder #podrywajzwykopem

