Nie chce się zamykać w swojej bańce umysłu więc chętnie spojrzę na inne perspektywy. Co byście sprzedawali w pierwszej kolejności, aby finansować bieżącą budowę domu?Mam prosty portfel 70% akcji na cały świat (VWCE) i 30% obligacji głównie EDO + 3 letnie TOS na 6,4% + ~100k PLN na koncie oszczędnościowym do bieżących "operacji"Obecnie akcje 17% do przodu a obligacje 9% na plus.W najbliższym czasie będę musiał spieniężyć część portfela, aby sfinansować wypełnienie limitów IKE+IKZE (ok 50k ja + mąż) oraz kolejnych transz na budowę domu.Jak według Was najlepiej do tego podejść? Ja widzę takie ścieżki (moja logika)1. Nie sprzedaje nic z portfela, wykorzystuje bieżącą poduszkę. Z plusów nie mam do zapłacenia podatku, z minusów zostaje 50k na budowę - niby zarabiamy co miesiąc razem ok 30.000 PLN ale chyba trochę mały bufor się robi.2. Sprzedaję część akcji, aby wypełnić jak najszybciej limity IKE + IKZE + resztę pakuję w obligacje które w razie wu sprzedam aby finansować bieżące etapy budowy.3. Sprzedaje obligacje (jeśli tak to jakie?) aby wypełnić jak najszybciej limity IKE + IKZE a w razie wu sprzedaje dalej aby finansować bieżące etapy budowy.Do wszystkich śmieszków: tak kobieta ogarnia finanse gdyż pracuje w tej branży więc mąż może się skupiać na czymś innym :D#giełda #inwestycje #inwestowanie #budowa #budowadomu #finanse #budujzwykopem #obligacje

