Opublikowane
Nie wiem czemu w #polska ludzie mają takie problemy z #pieniadze kiedy ostatnie lata #koronawirus #covid były super okazją na #inwestycje1. Był COVID, była super okazja nabrać tanich akcji. Do tego giełda najtańsza w historii, więc było wiadomo, że kiedyś odbije, a to wcale nie jakieś nowe rozwiązanie, już historycznie na wykresie widać że takie okazje były zawsze.2. Był COVID, więc jeszcze wybuch pracy zdalnej oznaczającej, że będą rosły spółki oferujące rozwiązania do pracy zdalnej takiej jak Livechat S.A. Trochę ryzyko*, ale nie jakieś wielkie (wzrost +300%)3. I nie powinno być problemu z zarabianiem na innych spółkach związanych z pandemią, wystarczyło kupić akcje producenta rękawic, bo przecież wiadomo że wirus=rękawiczki ochronne i każdy głupi to wiedział, akcje kupione po 10zł chwilę potem można było sprzedać po 600zł, albo producent szczepionek Biomed wzrost z 1zł na 30zł, ogromny zysk i prawie brak ryzyka, no bo co będzie się sprzedawała podczas epidemii jak nie szczepionki?!A to tylko pierwsze z brzegu przykłady. Okazji było o wiele więcej*Niskie stopy procentowe 2020-22 to praktycznie brak procentowania lokat nie wiem jak można trzymać pieniądze w skarpecie lub w betonieJasne, jak jesteś Gen Z i w roku 2020 jeszcze nie miałeś żadnych oszczędności to lipa, ale luz, za parę lat trafi się inny kryzys który wykorzystasz, każde pokolenie ma parę takich okazji podbicia sobie poziomu.*cały czas na giełdzie można znaleźć okazje i zrobić z oszczędności tak 5x lepiej niż kiedy ja zaczynałem, więc nie ma się co bać xD#gielda #nieruchomosci

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Ale z jednym masz rację: każde pokolenie ma swój czas żeby w oczywisty i bezpieczny sposób zarobić na jakimś kryzysie jeśli ma zaoszczędzone pieniądze.Boomersi tak mieli w 2008 jak millenialsi stali sobie i patrzyli, bo nie mieli oszczędności dopiero wchodząc na rynek.Dwa lata temu millenialsi mieli pierwszą wielką okazję na wykorzystanie cyklu, i masa się rzuciła na to - a Gen Z stali z boku, bo dopiero wchodzili na rynek nie mając jeszcze oszczędności.Dla kogoś z Gen Z czekanie na kolejny kryzys pewnie brzmi długo, wiem, bo sam to przerabiałem czekając od 2008 żeby oszczędzić i gotowy jak strzała wykorzystać jakikolwiek nowy wielki kryzys. Ale uwierzcie mi, minie ten czas szybko, i wtedy staniecie przed prawdziwym testem dojrzałości w podejmowaniu decyzji i wzięcie swoich wyników na klatę, a wasze oszczędzanie przez ostatnią dekadę zadecyduje czy wskoczycie na poziom życia wyżej czy nie.Dla zwykłego człowieka który nie jest wielkim aktywnym inwestorem tylko oszczędza w pasywnych instrumentach to takie wielkie kryzysy, podejście do nich z zasobami do zainwestowania, i myślenie w długiej perspektywie to najlepszy sposób na zgromadzenie bogactwa.Na indywidualnym stock pickingu tylko się taki normalny człowiek wyłoży. Tak przynajmniej sądzę, bo myślę, że sam też bym się wyłożył, a oszczędzanie żeby zainwestować w cykl ekonomiczny to coś praktykowane u mnie w rodzinie od dosłownie pokoleń i największe ciamajdy dają radę - bo tu nawet nie musisz aktywnie rynku śledzić, o tym żeby coś relatywnie zrobić będą Cię informowały wielkie nagłówki w kiosku. Te wielkie decyzje raz na 10 lat są o wiele lepsze dla zwykłego szaraka i mogą podnieść cały poziom jego życia w bezpieczny sposób, o wiele to lepsze skrupulatne śledzenie rynków codziennie i zabawa w aktywnego inwestora - to drugie zostawiam dla ludzi którzy mają naprawdę dobre wykształcenie albo skilla. Dla zwykłego człowieka IMO nieodpowiedzialnie to polecać.Dużo ludzi wzięło tanie kredyty (na zachodzie większość na stałej stopie) i ma nieruchomość gdzie rata jest tańsza aniżeli wynajem, rośnie w wartości, i przyspieszyli sobie tam zamieszkanie o X lat zamiast dokładać się komuś innemu do kredytu i odkładać ze y kupić bez kredytu. Te 2% np. w UK na fixed rate żeby wprowadzić się do wymarzonego domu o 20 lat wcześniej to chyba niezły deal i skok poziomu życia?Tymczasem w indywidualnym stock pickingu baaaaaardzo wątpię żeby większość ludzi osiągnęła benefity takiego samego poziomu.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie, no, OPie, jednak całe masy osób rzuciły się na kredyty jak stopy były super niskie i wyszła do przodu - jeśli coś miałoby być łatwe do przewidzenia, to właśnie to. Pamiętam szalony czas 2021-21. Dom który ja kupiłem był na rynku tydzień. Dzień po wprowadzeniu się miałem agentów nieruchomości pukających do drzwi pytając się czy zamierzam sprzedawać. To było szalone, wszyscy wiedzieli że to najlepsza okazja w historii jak masz na depozyt. Nawet FAANGi siedzące na tonie złota brały kredyty, bo czemu nie skoro pieniądz taki tani.Jakbyś jeszcze napisał o inwestowaniu w indeksy - to ok. To też wszyscy +/- wiedzą. Jak wszystko poleciało w dół jak w 2008 to chwilę potem wszyscy znowu w rynek wchodzili.Ale indywidualny stock picking? Na każdy dobry wybór, wybierzesz coś bzdurnego w innym miejscu i zniwelujesz sobie pozytywy. Jasne, są wyjątki wśród ludzi, ale uważanie, że dużo ludzi będzie w stanie tak zrobić to pomyłka.Statystyka nijak nie potwierdza tego posta.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@ interpenetrate: zależy jaki będzie kolejny kryzys, to może być wszystko, od ogólnego załamania rynku do tylko jakiejś branży. Takie duże cykle to z 8-10 lat. Zasadniczo jak nie zamierzasz bawić się w to codziennie to inwestuj w indeksy, troche akcji, trochę obligacji, trochę oszczędzaj na lokatach bezpodatkowych, a czas na wielki ruch przyjdzie jak kryzys wybuchnie - reaktywne podejście najlepsze dla nooba takiego jak ja, zarobek i tak dobry, a szansa na stratę o wiele mniejsza niż próba proaktywnych, skomplikowanych zagrywek.Ostatnio mieliśmy kryzys stóp procentowych: historyczne lows.To było dość oczywiste żeby w nie wtedy wejść: wystarczy popatrzeć ile osób to zrobiło, dlatego tak nieruchomości podrożały. Nawet firmy które nie mają problem z rezerwami pieniężnymi (jak Apple) brały kredyty na potęgę, bo pieniądz był tani.W ogóle mialem wtedy dobrą sytuację która uświadomiła mi, że chyba w końcu jestem dość zimnym w podejściu, niezbyt emocjonalnym inwestorem ( ͡° ͜ʖ ͡°)Jak brałem kredyt to pani z banku pytała mnie się co sądzę, gdzie dalej stopy pójdą?Powiedziałem, że moim zdaniem to może nawet pójdą w wartości negatywne jak w Japonii.Spytała się czemu w takim razie chce stałe stopy procentowe skoro myślę, że zejdą jeszcze niżej?Odpowiedziałem, że i tak są historycznie niskie i stać mnie na nie, więc wolę je sobie zabezpieczyć na tym poziomie, bo kredyt hipoteczny do duża kasa a ja nie jestem jakimś mega inwestorem który potrafi przewidzieć przyszłość, więc o ile małą kwotę bym ryzykował, to dużą wolę zabezpieczyć na poziomie co i tak jest historycznie mega dobry i tyle.Kurde, ale się cieszę, że tego rozsądku posłuchałem zamiast podążając za jakimś wybijałem ego xD
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clvrs6sc1000a0mmg8yei7qb5

Dodane: 4 maja 2024 - 09:27:11
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy