Opublikowane

Jak poradzić sobie z presją społeczną w związku?

Taka sprawa i się zastanawiam czy można to pociągnąć dalej. Prawnie lub zawodowo.Sytuacja wygląda tak, że razem z różową jesteśmy ze sobą parę lat, nie mamy zaręczyn, ślubu, dzieci. Wśród znajomych jesteśmy z tego powodu "dziwni". Na każdym kroku nam to wypominają. Przepadło parę znajomości przez to, raz nawet komuś w ryj dałem. Niestety, ale z częścią tych osób co tak dopytują mamy jakiś tam kontakt, niechętnie bo niechętnie ale powiedzmy jeszcze nie przesadzają.Do czasu. Na jednym spotkaniu przed świętami dwie "koleżanki" zabrały moją różową na przysłowiowego papierosa i wsiadły z tym ślubem i dziećmi. Zaczęły dowalać jak same traktowały swoich facetów oraz swoich ex, wykłady o stawianiu mi ultimatów, o interwencji u moich rodziców w tej sprawie i tak dalej. 50min rycia bani, nie pozwoliły siłą mojej różowej odejść, mimo płaczu i ogólnie wycia. 80% nakręcania szło od jednej z tych lasek, 20% od drugiej. Ta od 80% jest dużo starsza od nas i jest psychologiem lub pedagogiem w szkole oraz ma jakieś gabinety terapeutyczne dla osób ze spektrum. Co wgl mi się wydaje brakiem profesjonalizmu, że taka osoba atakuje w tak bezczelny sposób moją różową. Tym bardziej, że nie jesteśmy jakimiś przyjaciółmi, a nawet i nie kolegami. To po prostu partnerki moich znajomych, ta druga laska też, kontakt mamy z 3-4 razy w roku.Ale przejdźmy do sedna. Oczywiście wyszliśmy od nich. Różowa była tak podstawiona pod ścianą, że nawet nie próbowała walczyć i odbijać piłeczki, po prostu wyła i się nie odzywała. W domu w nocy doszło do próby samobójczej, tak to sklasyfikowali na sor. Ale spokojnie, wybrała dość łagodny sposób i nie było poważnego zagrożenia życia.I teraz pytanie czy możemy to pociągnąć jakoś prawnie lub w jakiś sposób aby uchronić inne osoby które może tak samo traktuje w swojej pracy zawodowej? Na ten moment, prawie 2 tyg po całej sytuacji te osoby nie wiedzą nic o tej próbie, nawet próbowały składać nam życzenia świąteczne i tyle.#prawo #samobojstwo #psychologia
424

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
@3l145zTak, dalej się zastanawiam ale nie mam na wykopie konta od 2 lat, przeglądam jedynie i czasem przez anonimowe odpowiadam, także nie napiszę. Możesz Ty napisać z anonima tu w temacie
Moderator heracinsky
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Black77: No właśnie nie są to jakieś ważne osoby. Takie randomy choć mamy mało znajomych także staraliśmy się jako tako utrzymywać kontakty aby nie zostać całkowicie sami. Po prostu mieszkamy blisko siebie i tak się spotykamy raz na kilka miesięcy. To są partnerki moich znajomych z którymi od lat kontakt też nie jest taki jak kiedyś.Oni wszyscy wiedzą, o całej tej padaczce ale bez szczegółów. Jak ją widzą raz na parę miesięcy to wygląda i zachowuje się normalnie przez tą godzinę-dwie więc myślą, że wszystko ok jest.Na ten moment pogodziliśmy się, że zrywamy z nimi kontakt. Tylko pytanie brzmi jak się teraz odegrać i po to piszę. Prawnie nic nie zrobię, wiem, poniosło mnie. Po prostu pytanie czy poinformować co się wydarzyło, zrobić do szczegółowo czy tylko jednym zdaniem nie wspominając o próbie, czy zablokować wszędzie i tyle.Jeszcze dodam, że ta próba to było połknięcie w histerii kilku tabletek leków na padaczkę i różowa będąc w takim amoku gadała, że większa dawka może ją wyleczy. Oczywiście wszystko w wielkiej histerii i płaczu. Skończyło się na jakimś płukaniu żołądka na sorze i rozmowie z psychiatrą.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
dominujący-myśliciel-86: No właśnie sęk w tym, że kiedyś może i zależało choć i tak ustaliliśmy, że ślub to kiedyś tam, a o dzieciach będziemy rozmawiać po 30tce. A teraz jak już chora to mówiła, że żadnego wesela ma nie być, szybki ślub w urzędzie i koniec ale i tak "to kiedyś". Przez jakiś czas to nawet miała przeświadczenie, że za parę lat jej nie będzie także darła się, że po co się wiązać i po co mi brudzić w papierach. A kwestia dzieci to też na ten moment już zamknięty temat, łatwo się z tym pogodziła.Dużo bardziej przeżywa brak możliwości jazdy autem czy atak petit mal gdzieś na ulicy czy w sklepie, dlatego się izoluje w domu. No a najbardziej to życie zawodowe.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
dominujący-myśliciel-86 pisze:
A nie myslales o tym, ze Twojej rozowej zalezy na tym wszystkim o czym rozmawialy i dlatego placze? Moze Ty masz jak pączek w masle, ale ona widzi to inaczej i przezywa. To hipoteza.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@adamsowaanon @Gieraryhir @JonaszSynGrazyny @MasirGeneralnie to tak panowie: napisze teraz więcej bo zostali tu pewnie bardziej zainteresowani tematem, a nie przypadkowe osoby.Z moją różową było wszystko ok, jesteśmy ze sobą ok. 15 lat razem. Ok. 10 lat temu zawalił się jej świat - nagle z dupy zaczęła dostawać ataki padaczkowe których nigdy wcześniej nie miała. Żaden lekarz nie jest w stanie wytłumaczyć czemu akurat tak. Wszystkie badania praktycznie w normie, jedynie eeg napadowe i zapis nieprawidłowy. Bo padaczke da się nawet operować np. jak coś tam w głowie urośnie, usuwa się to i można żyć bez napadów.Różowej zawalił się świat, bo ataki miała prawie codziennie. Wyglądało to tak, że czasem sobie głowę rozbiła, posikała się i tak sobie leżała będą odłączona ze świadomości.Lekarze kombinowali z lekami i po paru latach udało się dobrać tak, że w miarę funkcjonuje. Najważniejsze, że wyciszono ataki trzęsiawki, zostały jednak napady nieświadomości, tzw. petit mal.Konsekwencji tego jest bardzo dużo - od braku możliwości wykonywania wyuczonego zawodu, utraty pamięci (to przez leki), a skończywszy na braku możliwości kierowanie autem. Mało tego - leki które przyjmuje są teratogenne i lekarze wprost powiedzieli, lepiej zrezygnować z ciąży bo kolejne kombinowanie z lekami może spowodować powrót do poprzedniego stanu.No i w związku z tym popadła w depresję. Dużo tu można jeszcze pisać ale ogólnie zupełnie inny człowiek, a raczej wrak człowieka. Psychiatrycznie się leczy ale lekarze bardzo ostrożnie wprowadzają leki bo nie chcą wchodzić w interakcje z lekami na padaczkę.To taka historia w pigułce o niej. To nie jest jakaś julka z borderem jak to się mówi na wykopie.
Moderator heracinsky
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Masir: Tak, wiem. Trochę źle to ująłem lub liczyłem na coś więcej, ale nie złamały żadnego paragrafu. Bardziej może chodzi co teraz zrobić - czy i w jaki sposób poinformować te osoby co się stało oraz do czego doprowadziły.Bardzo boli mnie to, że jedna z tych osób może podobnie zachowywać się np. w szkole.Pamiętam sytuację ze swojej szkoły podstawowej. Chłopacy w klasie coś nawywijali. Cała męska część na dywaniku, nikt się przyznać nie chce ale wszyscy wiedzą, kto jest winny. Pedagog wpada na pomysł aby wszyscy się naradzili na osobności. Opuszcza pokój. W tym czasie kilku cwaniaków wpada na pomysł zrzucenia winy na kogoś słabego. Jedna osoba zostaje pobita i zastraszona oraz zmuszona do przyznania się. Pedagog stoi za drzwiami, być może nawet słyszy, jak szarpią tą osobę.. Po paru minutach wchodzi, widzi płaczącą jedną osobę, prawdopodobnie widać też jakieś skutki pobicia (bez krwi oczywiście), osoba ta przyznanie się w płaczu, że to ona, reszta klasy jeszcze wychodząc go obraża. Koniec. Tak mi się przypomniało jak działają niekompetentni pedagodzy w szkołach. Obawiam się, że tak samo może wyglądać u tej pani pedagog.A różowa pracy zmieniać nie musi, ani ja, bo nie mamy z tamtymi osobami nic wspólnego w życiu zawodowym.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@JonaszSynGrazyny: Ale między nami jest ok. W sensie między mną, a różową. Niczego nam nie brakuje. Nie ukrywam, różowa ma ze mną jak pączek w maśle bo pochodzi z trudniej rodziny, sporo przeszła, jest chora na kilku płaszczyznach. Kontakty wśród znajomych jako takie mamy ale są dla nas bolesne, ale jednak człowiek potrzebuje kontaktu z innym także coś tam próbujemy utrzymać. Ja np. straciłem 90% kolegów po związaniu się z tą dziewczyną. Bo sobie bekę robili, że wziąłem sobie jakąś wybrakowaną osobę. Serio.Teraz to tylko nie wiemy jak można odegrać się. Starczy zerwać kontakt na zasadzie blokada wszędzie? Czy jednak poinformować co się wydarzyło przez te naciskanie? Przedstawić na co choruje i na co się leczy różowa? No nie powiem, najchętniej bym chciał aby taka osoba serio poniosła konsekwencje swojego zachowania czy to na sali sądowej czy np. w pracy. Ale wiem, że żadnego paragrafu nie złamała. Nie namawiała ją do targnięcia się na życie.Nie wiem po co to piszę, może nawet aby ktoś przeczytał i w takiej sytuacji zrywał od razu kontakty bo szkoda nerwów. Jeden oleje, drugi wpadnie w histerię, a trzecie targnie się na życie i oby była to tylko nieudana próba.Po prostu nie wiem czy napisać co się stało czy co zrobić. Czy ja mam to zrobić czy różowa. Nie spodziewaliśmy się takiego czegoś... A różowa jest specyficzna także nie potrafiła zareagować, wpadła w płacz i dalej w tym stanie była dojeżdżana....@Gieraryhir: Jak wyżej. Tak, nie będziemy wychodzić. Wiem, że żadne prawo nie zostało złamane ale jednak chcemy aby ta osoba dowiedziała się do czego doprowadziła i nie wiemy w jaki sposób to przekazać.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Adams_GA: Tak, różowa leczy się psychiatrycznie, ma napady paniki i inne rzeczy, ma też inne schorzenia które leczy, bierze leki teratogenne więc o dziecku nie myślimy nawet. Sam temat ślubów itp jest dla nas obojętny. Niestety, nie jest jak widać obojętny innym. Nie wiem czy robią to celowo aby po prostu nam dowalić czy zupełnie nieświadomie, nie wiem, wmawiając sobie, że różowa czeka na jakiś pierścionek.Znajomych nie informujemy na co się leczy bo nie widzimy takiej potrzeby. Zwykłe "nie interesuj się" nie zadziałało. Te osoby które opisywałem był już kilkukrotnie informowane aby się nie interesował i że mamy gdzieś ślub i dzieci. Wiedzą też, że jeden gość dostał kiedyś w ryj za "podkręcanie" tego tematu.Także co więcej możemy zrobić.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

i6yahe197oyayywz9228be0y

Dodane: 5 stycznia 2025 - 15:06:47
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy