Opublikowane

Jak radzić sobie z wykluczeniem w nowej szkole?

Pytanie bardziej do „normików”: co zrobilibyście w pierwszym roku w nowym miejscu — np. w pracy, szkole, na studiach — gdybyście trafili na zamkniętą grupę znajomych, którzy dobrze się znają, nie są otwarci na nowe osoby, a do tego zaczynają was prześladować?Mam na myśli sytuacje typu: dogadywanie i komentarze „dla beki”, rzucanie rzeczami, chowanie plecaka, robienie na złość i wyśmiewanie na forum całej grupy, traktowanie jak kozła ofiarnego.Czy istnieje w ogóle jakieś pozytywne wyjście z takiej sytuacji?Ja miałem coś takiego parę lat temu, gdy poszedłem do technikum. Byłem sam, a większość klasy to była dawna paczka z gimnazjum. Próbowałem różnych podejść: śmiałem się z nimi z tego co robili, podchodziłem z dystansem — nic nie działało.Ostatecznie skończyło to się tak, że miałem prezentacje na lekcji i robili sobie ze mnie żarty, próbowali wymusić na nauczycielu najniższą ocenę. I cały czas głupkowato dogadywali, że wszystko jest źle. Gdy skończyłem, schowali mi plecak. No i podnieśli mi tym na tyle ciśnienie, że podszedłem do pierwszego lepszego z tej grupki i zajebałem w ryj, to drugi jak rycerz stanął w jego obronie, ale do niczego poważnego nie doszło. Zwykła szarpanina, nauczyciel nas rozdzielił.Po tym wszystkim wyrzucili mnie z grupowego czatu klasowego i przestali odzywać Z jednej strony miałem spokój, z drugiej — pełne społeczne wykluczenie xdWięc jest jakieś realne wyjście z takiej sytuacji? śmiejesz się i masz dystans do tego - żle, zareagujesz i oddasz, też źle.Z ciekawostek dodam, że po całym zdarzeniu wiedziała o tym cała szkoła xdCi durnie rozpowiadali wszystkim, że mnie pobili przy nauczycielu, a nauczycielom wmawiali coś zupełnie odwrotnego — że to ja pobiłęm ich. Zmieniali wersje w zależności od tego, kto słuchał.Informacja dotarła nawet do moich znajomych z poprzedniej klasy — zaczęli mnie wypytywać, czy to prawda, że mnie pobito.Nic w życiu mnie tak nie wykończyło psychicznie jak ta klasa. To bylo mega przykre, że człowiek potarfi być taki zawistny bez powodu, robić drugiemu krzywdę i znęcać się psychicznie nad nim dla zabawy. I to tak dzień w dzień, przez 4 lata. Nauczycielka proponowała mi nawet, abym poszedł z tym do sądu, bo przeginają pałę i ona by zeznała w sądzie jak się zachowują, ale ja jedynie chciałem skończyć szkołę i sie od tego odciąć. Myśle, że nie tylko ona by zeznawała, bo działali ostro na nerwy innych nauczycielom. #psychologia #depresja #szkola #pytanie #pytaniedoeksperta

Dołączone mediagrafika

sAviQgh4Cqpmyo46uaZOD9GGnAkEgDgp
16

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Odrzucone
dominujący-członek-8 pisze:
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
optymistyczny-projektant-72 pisze:
Nie wiem, ale jak najdalej od takich cepów.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

h88yk1n0n0epciipyom7tsxn

Dodane: 5 maja 2025 - 18:27:04
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy