Ostatnio gadałem z kumplem o rynku matrymonialnym. Obaj jesteśmy po 30, obaj niezadowoleni ze swoich obecnych związków. On uważa że w tym wieku nie ma już co szukać i warto się pogodzić z tym, co się ma. Ja mam inne zdanie, ale gość trochę podkopał moją pewność siebie. Przyjmując że jestem osobą przeciętnie atrakcyjną fizycznie (185, spoko sylwetką, minimalne zakola, morda nie brzydka, nie piękna), dodatkowo mam spoko pracę (w IT zdążyłem na pociąg zanim zaczął innym odjeżdżać), mam zainteresowania (sztuka, siłownia, inne), jestem mało dynamiczny (raczej introwertyczny) to czy wracanie na rynek matrymonialny w wieku 35 lat dla mnie to dobry pomysł czy czeka mnie już tylko rozpacz? #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

