Mam dość żony. Urzadzamy mieszkanie, wszystko robię sam. Lożę polowę hajsu i dalem jej wolną rękę w urzadzaniu bo jestem pod tym względem upośledzony. Technicznie odpowiadam na pytania i tyle. Ona za każdym razem wysyła mi te meble i inne rzeczy. Moja odpowiedź to zwykle "może być" a czasem cos mi sie nie podoba to mówię, ale jak to kupi to i tak to założę, bo mi w sumie to wisi, byle bylo czysto i zadbanie. To zarzuca mi raz ignorancję i olewanie jej - "Tobie zawsze wssystko może być".Albo torpedowanie jej pomysłów i że mi się nic nie podoba. A jak coś zaproponuje (np. płytki xxl do łazienki) to źle i mnie pogrzało. Serio? Baba to musi mieć chyba chomąto. #rozowepaski #nieruchomosci #logikarozowychpaskow

