Opublikowane

Frustracja z braku wsparcia w budowie domu

Jak zaczynałem budować się dwa lata temu to wszyscy znajomi zapowiadali się do pomocy. A tu ten pomoże ogarnąć elektrykę, a ten murować bo kiedyś ogarniał z ojcem, a ten malować. Ogólnie cały skład ludzi chętnych przybiec i podać pomocną dłoń. Mija dwa lata odkąd stawiam dom, trochę systemem zleconym, trochę pracą własną, i NIKT mi nie pomógł, pomimo tego że nie raz bardziej lub mniej bezpośrednio o to prosiłem. Każdy zarobiony, każdy woli wolne popołudnie poświęcić na wyjście do knajpy, każdy 'da znać'. Wiecie, nie oczekuje że poświęcą każdy wolny moment na robienie u mnie, ale zwykłe zapytanie czy nie pomóc byłoby miłe. Szczególnie, że nie jednemu z nich pomagałem w różnych sytuacjach i na różnych etapach życiowych. Jak chcesz na kogoś liczyć, licz na siebie - niestety to uniwersalna prawda. Jako ciekawostkę napiszę, że z pomocą zaoferowały się tylko dwie osoby - szwagier i... mój dziadek. 85 lat a pytał kiedy przyjść na budowę mi pomóc. #budujzwykopem #budowadomu #remontujzwykopem #budowa #gownowpis #zalesie
4770

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Odrzucone
silny-archiwista-96 pisze:
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-radykał-10 pisze:
Ponownie utwierdzam się w przekonaniu, że wykopki czytają to co chcą czytać z nie co rzeczywiście jest napisane. Nie, nie oczekiwałem od nikogo harowania na budowie jak na etacie. Nie, nie oczekiwałem bycia moim pomocnikiem bo mi się wymyśliło że każdy, kogo znam, ma odbębnić swoje na mojej budowie. Ponownie - sami ludzie wyszli z tą inicjatywą, sami proponowali wpaść jak będę murować garaż, sami proponowali wpaść jak będę kładł elektrykę, sami proponowali wpaść jak będe malować (bez mojej nawet sugestii). Co mi wadziło to to, że jak przyszło co do czego żaden z nich nie zdecydował się rzeczywiście pomóc. I żaden z nich czy innych nie zdecydował się pomóc nawet jakw grę wchodziły jakieś durne sprawy pokroju pomocy we wniesieniu płytek z auta do domu czy płyt GK bo każdy nagle zajęty, zarobiony, niedysponowany. Mówimy o roobtach na 2h a wy przedstawiacie narracje że za dużo wymagam i każdemu powinienem zapłącić po 300 zł za przyjazd Ponownie - moim znajomym i przyjaciołom którym pomagałem przez lata
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-strażnik-3 pisze:
@tellet: @Przegrywek123 @wstanczyk i tak jak pisałem Myślałem że jasno ale widocznie nie Nawet mi z początku przez głowy nie przyszło prosić kogoś o pomoc w budowie tylko sami wyszli z tą inicjatywą i oferowali pomocną dłoń przy różnych etapach
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-strażnik-3 pisze:
@tellet: @Przegrywek123 @wstanczyk jedemu z tych osób pomogłem jakieś 7 lat temu praktycznie wyczyścić całe stare mieszkanie wiązało się to z wyburzeniami wynoszeniem grozu i zrywaniem starych podłóg.. nawet nie przez głowę nie przeszło wziąć za to złotówki bo mnie prosił i wiedziałem że nie może pozwolić sobie na wynajęcie ekipy na wszystkie etapy. Dostałem tyle co piwko i pizzę do roboty i było git bo to był mój znajomy. Teraz nawet jak go Poprosiłem to ani razu nie zjawił mi się pomóc I nie mówię tu o budowaniu domu tylko głupim przeniesieniu kilku płytek czy wniesieniu karton gipsu Bo sam nie dawałem rady. Podobnie jak inni koledzy którym nie raz pomagałem fizycznie finansowo Radom odwiedzają w szpitalu
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-radykał-10 pisze:
A czego się spodziewałeś, z każdym z tych etapów pomocy jakiej wymieniłeś wiążą się bardzo duże nakłady pracy.
@EvilRogue: Ja nie wymyślałem żadnej pomocy. Ba, wcześniej mi do głowy nawet nie przyszło na takie etapy prosić znjaomych ale, jak pisałem, SAMI zapowiadali że pomogą w elektryce 'bo się znają' , SAMI zapowiadali że przyjdą pomalować 'bo lubią', sami zapowiedzieli pomoc przy murowaniu garażu 'bo kiedyś z ojcem robili'. Oni zrobili moje oczekiwania, nie ja Ale już pomijając te cięższe etapy - jak się prosi ludzi których uznajesz za znajomych czy przyjaciół o zwykła pomoc przy przeniesieniu glazury, żeby tego samemu nie robić jak jest dużo, we wniesieniu płyt GK czy zagruntowaniu ścian jak terminy gonią to nie widzę w tym nic strasznego.Szczególnie, gdy mowa o ludziach którym nie raz w życiu pomogłem czy to pracą fizyczną, czy finansowo czy wsparciem. A też mogłem powiedziec 'iddzie do eksperta za hajs' albo 'do bociana' prawda? cc @4mmc-enjoyer @wstanczyk @Jarek_P
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-strażnik-3 pisze:
@Fenoloftaleinowy_Chrabaszcz: obcy ludzie ?nie, osoby które uważam za znajomych i przyjaciół i których znam od lat którzy zawsze mogli na mnie liczyćz którym w przeszłości pomagałem w remontach, odwiedzialem w szpitalu, pożyczałem pieniądze, którzy sami nazywają się moimi przyjaciółmi czy kumplami.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ikca1qqq98ojy07v4gx563p8

Dodane: 23 października 2024 - 09:41:57
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy