Od czasu do czasu uprawiając seks z partnerką fantazjujemy, że towarzyszy nam jakaś dziewczyna. Zazwyczaj jest to osoba, z którą w ostatnim czasie mieliśmy styczność, np. atrakcyjna kelnerka. Nie ukrywam, że bardzo mnie to kręci. Czy w waszych aktualnych/poprzednich związkach robiliście coś podobnego? Czy uważacie, że takie fantazjowanie może jakkolwiek źle wpłynąć na relację? Czy macie jakieś tipy, żeby tego typu roleplay szybko się nie znudził? Dodam tylko, że nie chciałbym przeżyć takiego trójkąta w rzeczywistości. Wierzę, że ekskluzywność jest absolutną podstawą udanego związku. #zwiazki #seks #niebieskiepaski #rozowepaski

