#francja #emigracjaDwadzieścia sześć lat na karku i chyba muszę coś zmienić w swoim życiu, znaleźć jakieś swoje miejsce. Nie żebym miał złe zdanie o Polsce, ale przyznam, że chciałbym odciąć się od starego życia (dla jasności nie jestem alimenciarzem) i zacząć na nowo. I jakoś zawsze mnie ciądnęło do tej Francji, ale nie do wielkich miast tylko do tych małych, ale mam kilka pytań. Ogólnie to sprawa wygląda tak. Mam trzy lata doświadczenia na kuchni i dwa lat w cukierni, więc pewnie to byłyby prace docelowe, tylko jak wygląda kwestia języka? Angielski to żaden problem, ale po francusku nie umiem nic. O ile w tych francuskich metropoliach to nie jest chyba problem tak na prowincji już pewnie tak.Mam jeszcze alternatywny scenariusz w głowie. Zmienić pracę na jakąś robotę na 1/2 etatu lub ochronę (u mnie w mieście są takie oferty) i przez rok cisnąć naukę języka.PS. Tak, wiem że Francja upada.

