Mam problem ze swoim facetem. Może nie problem, ale ma dziwne hobby. Poznaliśmy się jakiś rok temu. Od niedawna mieszkamy razem. Widziałam u niego mnóstwo kwiatków i roslinek. Myślałam, że to zwykle kwiatki. Tym czasem wczoraj mi oznajmia, że pora na wielkie sadzenie. Spakował sporo doniczek z tymi roślinkami. Jak się okazało to drzewa, które sadzil do doniczek. Teraz gdy podrosly to jedzie je sadzić do lasu np. Gość lvl 35 zbiera żołędzie, szyszki, kasztany, żeby móc je pod hodować i posadzić w lesie. Mówi, że nie może wyjść z podziwu dla roślin, że z tak małego ziarenka wyrasta ogromne drzewo. Mało tego on zaznacza i zapisuje gdzie, jakie i kiedy posadził. Nawet nadaje im imiona. Wczoraj gdy z nim jeździłam to stajemy pod drzewem, takie już spore. Świerk. I on mówi: patrz to dębisław, a naprawdę do świerk, dobre nie? Hehehe. Po czym wyjmuje aparat i robi mu zdjęcie zapisując datę i ile już rośnie. On robi to od lat. Czy tylko mi się wydaje to dziwne i creepy?Dodam jeszcze, że sądzi papryki, cały ogród na działce, dosłownie wszystko. Tak samo w domu, bazylia i inne takie.Nie wiem co mam o tym myśleć. #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #ogrodnictwo

