Od pewnego czasu politycy kilku państw europejskich debatują nad tym czy wysłać wojska NATO na Ukrainę, żeby walczyć z Rosją. Oczywiście twierdzą, że żołnierze pełniliby "funkcje pomocnicze", ale, kurwa, nie oszukujmy się. To co mnie zadziwia, to czemu ci politycy nie mówią nic o wykorzystaniu już istniejącego mechanizmu, jakim jest ukraiński Legion Cudzoziemski? Czemu nie mówi się nic o liberalizacji przepisów dotyczących ochotników, którzy chcą do Legionu dołączyć, typu zero kłopotów prawnych, priorytetowy dostęp do ambasad, etc? Nawet chuj już z budżetem, jednorazowe dofinansowanie do ekwipunku? Przecież jest cała masa wykopowych ekspertów, którzy już są przygotowani na "gruzowanie orków" (zupełnie zapominając że lekceważenie rosyjskiej armii doprowadziło do obecnej sytuacji). Czemu ta wokalna część europejskich społeczeństw nie pokaże swojego wsparcia woluntarystycznie, zamiast cieszyć się z kolejnego wprowadzanego zamordyzmu? Przecież to nie politycy będą narażać życie.Ja nie zamierzam walczyć za Ukrainę. Nawet za Polskę nie zamierzam, chuj wam wszystkim w dupę. Jesli w Polsce wprowadzą pobór to będę dążyć do tego, żeby politycy za to zapłacili. Możecie mnie wyzywac od onuc.#wojna #ukraina #rosja

