Mam mały problem w relacji XDNo więc jakieś 2 miesiące temu kupiłem sobie nowy samochód. Dokładnie to BMW M4 Gran Coupé. Dobrze doposażone.Zbierałem na tą zabawkę od jakiegoś czasu, spełniłem swoje marzenie zakupu nowego samochodu. A co za tym idzie, mówiąc żartobliwie, dbam o niego bardziej niż o dziewczynę - nie gazuję, jeżdżę jeszcze ostrożnie, docierając silnik. Nie zrobiłem zbyt wiele kilometrów bo nie było okazji.Tak się składa że akurat okazja się przytrafiła żeby gdzieś się przejechać. Oczywiście wiedzieliśmy o tym już od jakiegoś czasu. Siostra mojej dziewczyny za 2 tygodnie bierze ślub - około 300km w jedną stronę, idealnie żeby przejechać się w dłuższą trasę. Przy okazji będzie okazja żeby się zabawić.Rodzina mojej dziewczyny nie jest zbyt majętna. To prości ale fajni ludzie, nie żyją w tym pędzie za kariera, wystarczy im minimum - chyba że chodzi o wesele to nie, bo minimum to będzie wstyd.Wczoraj okazało się że wesele jest tak drogie że będą musieli zrezygnować z wynajęcia kierowcy i samochodu, bo to chyba kilka tys. I oczywiście jak pewnie się domyślacie, pojawiła się prośba … abym pożyczył im samochód żeby jakiś ich kolega podwiózł ich pod kościół a potem pod salę weselną. Moja reakcja była natychmiastowa - nie ma mowy. Dziewczyna jest na mnie od wczoraj zła, że nie chce pomóc, ze brak we mnie zrozumienia sytuacji, wsparcia i że wyjdzie głupio jeśli my przyjedziemy takim samochodem pod salę weselną a jej siostra w gorszym. W sumie trawiłem te informacje dzisiaj przez cały dzień pracy. Pytałem się mojego kumpla i powiedział że on nie widziałby problemu pożyczyć, w końcu to wielki dzień sióstr mojej dziewczyny. Ale ja raczej tego samochodu nie użyczę, bo po prostu kurde nie XD czy jestem egocentrykiem? Czy robię źle? Dziewczyna strzeliła focha i się nie odzywa od wczoraj. Nawet powiedziała mi że ona powiedziała już swojej siostrze że im ten samochód pożyczę mimo że tego nie powiedziałem XD #wesele #slub #zwiazki

