Czy wolilibyscie zostać już do "końca" w wieloletnim związku(6 lat), w którym nie ma szans na duży ogień w łóżku, bo dziewczyna z natury jest mało pewna siebie, ma trochę inny charakter. Czy w wieku 25lvl lepiej ryzykować, tracić być może dobry materiał na żonę (jednak w wieku 19 20 lat nie było taki różnic w werwie, energii życiowej), ale jednak boli Was od lat ten temat i czujecie, że może trzeba spróbować być 1 raz singlem w życiu? Nie chce chyba wchodzić w życie typu dom, żona za 2-3 lata i koniec. Problemu z kobietami nie mam, rozmawiałem szczerze też wielokrotnie z różowym i jest to typ domatora, po prostu albo wóz albo przygoda w nieznane. Chyba jednak czym dalej w las, tym bardziej boję się, że obudzę się jako 30-35 latek i dalej będzie mi czegoś brakowało oraz tego, że nigdy nie byłem singlem w dorosłości. #zwiazki #seks #tinder #rozowepaski

