Moja #rozowypasek celowo unika ze mną zbliżeń i #seksy. Wiem to na 100%. Od czasu urodzenia dziecka przez 16 miesięcy cokolwiek między nami jest raz na kwartał przy czym stosunek był 3x. Ostatnio widziałem, że robi uniki. W drzemce dziecka ciągle zajęta, wieczorem zmęczona. Ok nie robię presji, udaję, że tematu nie ma. W okresie świątecznym postanowiłem pomagać i robić więcej niż zwykle. Efekt? Doprowadziłem do sytuacji, w której w trakcie drzemki nie było NIC do zrobienia i mogliśmy mieć czas dla siebie. Co zrobiła moja żona? Zaczęła projektować pokoje w naszym nowym domu, który jest w stanie surowym. I cyk - no przecież nie ma czasu. Przed dzieckiem okres demo motnzo, akcja non stop. Po dziecku - koniec tematu. To jest tak przykre. I jak ten frajer bije niemca do obcych lasek w necie, na pomarańczowej stronie. Jestem przegrywem. I to podwójnym, bo przegryw nie ma zobowiązań, pójdzie na divę, weźmie się za siebie i ma. Lipa.

