Rodzicielka ma 5 mieszkań na własność, w jednym z nich (w domu w którym się wychowywałem ale rodzice się wynieśli) mieszkam ja. Płacę normalnie rachunki wiadomo, sprzątam, dbam wiadomo. Mam 29 lat na karku i wiem że raczej nigdy nie będzie mnie stąd na własne mieszkanie a wizja spłacania kredyty przez 40 lat. Chciałbym się wynieść też do większego miasta w którym są perspektywy bo zostałem sam w pierdzieszewie z wielkim domem na głowie tyle że nie moim. Wyprowadzilibyście się i poszli na kredyt do dużego miasta żeby mieć lepsze perspektywy na przyszłość, dostęp do różnych usług, lepszej opieki zdrowotnej, rynku pracy itd. czy zostalibyście w małym miasteczku bez perspektyw i utrzymując duży dom z myślą że za jakieś 40 lat może będzie moja własnością?#nieruchomosci #zycie

