Planuję zakup mieszkania - około 60 m2, 3 pokoje, z miejscem parkingowym w garażu podziemnym. Rozważam dwie lokalizacje: Białystok (gdzie mieszkam obecnie) oraz Warszawę (lub okolice).W Warszawie nigdy nie mieszkałem na dłużej, ale zwykle bywam tam kilka razy w ciągu roku. Na podstawie tych krótkich pobytów mogę stwierdzić, że podoba mi się w stolicy. Miasto wydaje się ciekawe, oferuje wiele możliwości spędzania wolnego czasu, wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych, rozrywkowych, biznesowych, itp. Minusem na pewno są korki oraz ogólny tłok.Natomiast w Białymstoku dzieje się raczej niewiele. Brakuje ciekawych, rozwojowych wydarzeń i trochę może ciekawych ludzi. Czasami mam wrażenie, że większość ambitnych osób wyjeżdża stąd do innych miast zaraz po maturze albo po studiach, a zostają w większości "średniacy". Z rozrywką też średnio (nie mówię tu o klubach, które mnie nie interesują). W tym mieście nawet nie ma sensownego basenu z porządnymi saunami, żeby trochę się zrelaksować po pracy. Dodatkowo, brakuje lotniska.Jednak Białystok ma jedną, ogromną zaletę dla mnie - mógłbym tu kupić mieszkanie za gotówkę, bez pakowania się w kredyt, co dałoby mi spory komfort psychiczny w życiu. W Warszawie nie stać mnie na trzypokojowe mieszkanie z garażem, więc musiałbym albo posiłkować się kredytem, albo celować w dużo mniejszy metraż. Ewentualnie szukać czegoś w jednym z podwarszawskich miasteczek (np. w Piasecznie czy Pruszkowie), gdzie mieszkania są tańsze niż w samej stolicy.Chętnie poznam opinie na temat przeprowadzki do Warszawy, szczególnie od osób, które miały też styczność z Białymstokiem lub innym miastem o podobnej wielkości. Czy warto brać kredyt lub szukać gorszego mieszkania tylko po to, żeby zaznać "ciekawszego" życia w stolicy? Czy może to "ciekawsze" życie to tylko moje złudne wyobrażenie, a w rzeczywistości wcale nie jest tak kolorowo?Dodam, że pracę mam w pełni zdalną, więc przenosiny do Warszawy raczej nie poprawią w żaden sposób mojej sytuacji zawodowej.#bialystok #warszawa #zycienakredycie #nieruchomosci

