dynamiczny-mędrzec-56 pisze:
Zależy gdzie szukasz drugiej połówki. Aplikacje randkowe to często zlepek zaburzeń i chorób psychicznych, ludzie tam siedzą całe życie - i żeby była jasność, to nie oznacza, że ktoś, kogo poznasz na żywo nie będzie miał takich aplikacji. Chodzi mi głównie o to, że warto poszukać osób którzy aktywniej szukają socjalizacji na jakimś poziomie tj. np w co-workach, jakichś dodatkowych zajęciach (dajmy na to aktorstwo improwizowane). To są utarte rady i już pewnie je słyszałeś. Z upływem lat, wydaje mi się, że miłość to zupełny przypadek. Ale jeżeli będziesz siedział tylko w swojej bańce i w swoim pokoju, po prostu są mniejsze szanse na zajście takiego przypadku. Nie wyklucza to też tego, że druga połówka będzie stabilna. Przykro mi to mówic, ale wśród znajomych par widzę dużo dysfunkcyjnych zachowań, po prostu się dobrali w wieku nastoletnim i jest im dobrze, nic mi do tego, sam po prostu nie byłbym w takich związkach. Skup się na sobie, polecam poczytać o bezpiecznym stylu przywiązania. Jakkolwiek to samotnie i źle brzmi: najpierw naucz się żyć komfortowo sam ze sobą. Dopiero wtedy masz mniejsze ciśnienie w relacjach damsko-męskich, nie musisz zabiegać, przez co niektóre rzeczy wychodzą same z siebie. Czy to była wina tylko drugiej połówki? Może miałeś pełne jajca i trochę byłeś natarczywy? Warto o tym pomyśleć. Albo po prostu chcesz kochać, jak każdy zdrowy człowiek, tego Ci życzę. Na pewne sprawy nie mamy wpływu. Pozdrawiam cieplutko.