Ostatnio głośno było o tej aferze ze zleceniówką w #zabka. I teraz pytanie czy ja mogę coś ugrać. Praca w administracji publicznej, szczebel administracji rządowej. Przez 5 lat miałem zleceniówki. Jakoś 2017-2022. Czasem dali na 3 miesiące, czasem na 6. Po ok. 160h na miesiąc czyli etat. Podobno była to taka "lepsza" zleceniówka czyli wszystkie składki były tam płacone, mogłem nawet iść na l4 i płacili. A urlop to kwestia dogadania się, oficjalnie go nie było ale nie przychodziłem do pracy, a potem wklepywaliśmy, że byłem każdego dnia po 8h.Oczywiście o etat dopytywałem się regularnie ale nigdy nie było możliwości. I jak tylko powiedziałem, że kolejnej umowy już nie podpiszę i odchodzę to w jeden dzień był załatwiony etat...Pracuje tam do dziś, nie ukrywałem, jestem nie do ruszenia, robię wszystko mimo, że jako jedyny nie mam wykształcenia (jestem po maturze tylko). I tak się zastanawiam czy mogę coś ugrać teraz, jakieś odszkodowanie czy coś. Dodam tylko, że cała góra czyli dyrektor, itp już nie pracują. Czy bardzo mnie znienawidzą jak z tym ruszę?#praca #prawo

