optymistyczny-innowator-16 pisze:
Nie, to nie dużo. W obecnym kołchozie pracuję już 4. rok. Coraz więcej rzeczy robię sam, bez niczyjej pomocy. Mimo tego, że projektowałem już każdy typ produktu z asortymentu firmy, wciąż mam się za totalnego głąba i debila, jak w dniu przyjmowania się. Były to projekty od kilku tysięcy do kilku milionów zł. Szczęściem obyło się bez jakiś krytycznych wtop, za to występowała niezliczona ilość pomniejszych niedociągnięć. Dlatego wciąż większość rzeczy konsultuję z przełożonym - gość z mega wiedzą i doświadczeniem. Patrząc po tym jak zwalniają największe gospodarki w UE uważam, że obecnie jest słaby czas na zmianę pracy. I pewnie potrwa to kilka najbliższych miesięcy/lat.Jeśli praca nie idzie z Tobą do domu, a kasa jest wystarczająca, to radziłbym siedzenie na dupie. Ewentualnie rozglądanie się za czymś lepszym, z dokładną analizą wszystkich za i przeciw.Poza tym pamiętaj, że w firmach najczęściej zwolnienia zaczynają się od gości z najmniejszym stażem. Więc po zmianie Janusza, jako świeżak będziesz pierwszym do zwolnienia.Powodzenia Miras.