Hej mirki,Mam taki problem i nie bardzo wiem jak do tego podejść - ja lvl 29, różowa 3 lata młodsza. W związku jesteśmy jakieś 8 miesięcy i układa nam się w miarę dobrze, lubimy spędzać czas ze sobą, w łóżku też zajebiście a sprzeczkę mieliśmy dosłownie jedną przez ten czas. Ale - pomimo tego, że jest najcudowniejszą najukochańszą osóbką, to mam przeczucie że to jednak nie to. Trochę wstyd mi to pisać i tym bardziej - nie mam z kim o tym pogadać, dlatego więc piszę z anonima.Dlaczego tak uważam? Bo mam przeczucie, że ona jest po prostu głupia. I nie, nie uważam się za tytana intelektu, nie oczekuję od niej że będziemy prowadzić dywagacje nt. fizyki kwantowej itd. ale czasami odnoszę wrażenie że jest między nami dość spora przepaść intelektualna. Nie potrafi ogarnąć dwóch rzeczy na raz. Do praktycznego egzaminu na prawko pochodziła już z 8 razy. Nie potrafi rozwiązać prostych równań matematycznych (przerosło ją 12*3) Przez to czuję, że wiążąc przyszłość z nią, będę musiał ogarniać nie tylko dom/dzieci, ale też i ją. Nie opuszcza mnie też przeczucie, że w pewnym momencie to po prostu jebnie i nie wytrzymam. Naprawdę nie chcę jej ranić, bo nie dała mi absolutnie powodu do tego i powtarzam, że jest naprawdę dobrą osobą, ale sam już nie wiem co robić.#zwiazki #rozowypasek #niebieskipasek

