Piszę to bo uważam że #przegryw są tak naprawdę wygrywami. Bo mogą zrezygnować z tego wszystkiego i wybrać swoją drogę. Ja jestem w dużo gorszym położeniu. Nie mogę się tak po prostu wylogować. Mam żonę i córkę nie mogę ich zostawić. Jestem jedynym żywicielem rodziny. Żona z depresją na terapii u psychologa. Córka 5 lat z aspergerem. Ja z pracą za 10k netto która mnie zabija dzień po dniu powoli ale konsekwentnie. Nie daje rady tego wszystkiego sam ciągnąć finansowo. Żona na samo wspomnienie że mogłaby pójść pracować chociaż na pół etatu reaguje jakbym ją przypalał żelazem. Twierdzi że opieka nad mała i zajmowanie się domem ja wykańcza. Nie mam na nic poza ratą kredytu za mieszkanie i odkładaniem na konto inwestycjne. Reszta idzie na bieżącą konsumpcję bo zostaje jakieś 4k na miesiąc na 3 osobową rodzinę. Ja już nie mogę. Sam chyba mam depresję bo już od 2 lat nic mnie nie cieszy. Ale nie mogę tego wszystkiego zostawić bo mam dwie osoby na utrzymaniu. A Wy możecie i to Was czyni wolnym. A ja jestem niewolnikiem systemu i sytuacji w którą sam się wplątałem.#przegryw #zalesie #depresja

