Co was trzyma przy pracy w #korpo? Ale tak ogólnie w #korposwiat, a nie w konkretnej firmie. Mnie w zasadzie tylko to, że w biurze muszę się pojawić max 3 razy w miesiącu, a nie wyobrażam sobie tracić prawie 2 h na dojazdy w jedną stronę (odziedziczyłem pół szeregu 60 km od wojewódzkiego, mam mały kredyt na spłacenie drugiego współspadkobiercy, poza tym nie chcę tam wracać). Gdyby nie #homeoffice, to już dawno poszedłbym do innej roboty w mniejszej firmie albo na kurs elektryka, spawacza czy coś takiego. Nieironicznie ilość absurdów w korpoświecie, tej całej sztuczności jest tak wielka, że po 8latach łącznie w 3 korpo mam już serdecznie dosyć tego wszystkiego.

