Opublikowane
Dlaczego w naszym kraju żeby dostać pracę godną/korporacyjną trzeba znać języki obce?Jak w temacie. Polskie firmy to w 90% januszcore: słabe wypłaty, obcinanie benefitów, słabe traktowanie pracowników, brzydkie budynki etc. Jeśli chcemy dostać pracę w firmie typu korpo (zatem z zagranicznym kapitałem) "nie na fizyczno-szeregowym stanowisku typu magazynier czy kasjer (chociaż i tu są bywają wyjątki) "musimy znać biegle angielski ( oczywiście + doświadczenie + wyższe studia). Nie każdy w życiu miał możliwość nauczenia się języka (w naszym kraju nie jest to takie oczywiste jak przykładowo w Skandynawii gdzie to priorytet a języki scandi są tak samo z grupy germańskiej jak angielski co ułatwia jego naukę). Czemu pozwalamy sobie na to w naszym rodzimym kraju? Przecież każdy wie, że w samej polskiej szkole (bez kursów, wyjazdów, korepetycji, samodzielnej nauki języka dzieci na przykład z gier) rzadko kiedy wychodzimy z dobrym poziomem angielskiego. Przez to wielu zdolnym dajmy na to inżynierom, finansistom, logistykom, marketingowcom czy innym typowokorpo stanowiskom odcina to drogę do kariery. Dlaczego polskie firmy nie chcą stworzyć podobnej atmosfery jak w krajach zachodnich (czyste biura, benefity, szacunek)? Czy to tylko kwestia postkomunistycznej mentalności oraz słabych kapitałów polskich firm? Oczywiście nie mówię, że korpo to cud (wyścigi szczurów, mobbing, nadgodziny), ale raczej w takich standardem jest nowoczesność, wypłaty na czas, pakiety benefitów, kawa w kuchni, wdrażanie technologii i inne takie.#pracbaza #jezykiobce #angielski #korposwiat
07

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cm05hh3gs01cziqv14ui71guc

Dodane: 22 sierpnia 2024 - 18:14:52
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Odpowiedziałeś sam sobie na początku, bo 90% polskich firm to januszexy, niskie wypłaty, psioczenie na urlopy albo brak dawania urlopów, psioczenie na L4 choćby ci wyrostek jebnął, zmuszanie do nadgodzin (często problem z wypłacaniem), często kombinowanie z prawem pracy np co do ogrzewania/chłodzenia pomieszczeń itd, zatrudnienia na umowe o dzieło albo zlecenie a warunki jak na umowe o prace (stałe godziny, stałe miejsce pracy, stałe obowiązki itd), czasami nie dawanie umowy, często kombinowanie z wypłatami albo wypłaty nie na czas tylko np co 2-3 miesiący. Po części to wina januszexów, ale po cześci też systemu prawa który na to pozwala.Poza tym, bardzo niski kapitał, Polska NIE jest bogatym krajem, a na pewno nie w porównaniu do tego całego zachodu. W związku z tym, janusz, nawet gdyby był fajnym januszem, nie ma z czego płacić, a tych fajnych januszy i tak prawie nie ma. Dla Polaka 2000$ netto to stawka za którą można naprawde względnie bez stresu sobie żyć, a to są GROSZE dla tych wszystkich korporacji z US/UK/NE/DE itd itp.W związku z tym, jak ktoś np zna 2 języki na B2, bo mamusia z tatusiem mu załatwiali kursy od podstawówki a dodatkowo ten ktoś sam miał samozaparcie i wkuwał, to w wieku 21-22 lat pójdzie na słuchawkę albo do kopiowania exceli do korpo, bo dadzą mu hybrydę i więcej kasy, niż 90% polskich firm. Logiczne.Z tym że szkoła nie uczy albo że samemu się ciężko ogarnąć i nikt nie pomaga, to niestety standard nie tylko w nauce języków, także tutaj nic nie jest wyjątkiem. Od podstawówki do końca szkoły średniej człowie uczy się 13-14 lat i jeśli sam nie wkuwał rzeczy przydatnych na rynku pracy to nadaje sie i tak do McDonalda. Taki system nauczania, albo przyfarcisz z hobby które daje kase, albo ktoś ci powie co robić co daje kase i będziesz to robić, albo potem będziesz nadrabiał.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Pewnie dlatego że literatura branżowa dla zdolnego inżyniera jest po angielsku i nie znając tego jezyka krzyczysz, że jej nie czytales
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy