#pracbaza Pracuje w takim małym januszexie. Dosłownie małym. Jest szef, dwójka pracowników i laska w biurze. Wszystko jest na zasadzie jakoś to będzie. Wystarczy że jeden pracownik zachoruje albo będzie miał wypadek i się wszystko sypie. Szef coś tam pomoże w robocie ale nie zawsze jest dostępny. Albo biorę wolne to robota z tego dnia jest przesuwana na drugi dzień i wszystko się kumuluje. Ostatni raz na l4 byłem w 2019. Wiem głupota, bo jak cię coś rozkłada to powinno się iść na l4 tydzień. Tylko po takim tygodniu będę miał i tak zaległości do wykonania. Jeden chłop nie zawsze jest w stanie ogarnąć montaż. Jedynie co mnie trzyma w tej robocie to dobra kasa i luźne godziny pracy.

