Przeglądam strony #divyzwykopem i na wielu z nich 80-90% ogłoszeń publikowana jest przez Ukrainki. Dodam, że to polskie strony. Łatwo poznać po znajomości języków obcych. Ukrainki często mają wpisaną znajomość ukraińskiego i rosyjskiego albo narodowość ukraińską. Naszła mnie myśl, czy one na pewno są wolne? Czy nie jest tak, że na Ukrainie w okopach siedzi Saszka, a jego Oksanka ogłasza się na stronach dla dorosłych. A wolne?Zakładam, że po latach skakania będą chciały ułożyć sobie życie u boku spokojnego beciaka. #przemyslenia #ukrainki #ukrainka

