Opublikowane
Przechodzę przez jakiś cyrk, opiszę go poniżej i może ktoś coś poradzi.Poszedłem po szkoleniu podstawowym do wybranej jednostki, stawiłem się z powołaniem na szkolenie specjalistyczne i okazało się, że nie ma możliwości zakwaterowania - dosłownie wyganiano mnie, innym którzy przyszli ze mną wydrukowali do podpisania papiery że rezygnują z zakwaterowania na terenie jednostki, ja odmówiłem bo na wypizdowiu gdzie była ta jednostka nie ma nic więc nie będę jeszcze płacił za wynajem extra. Kazali im się mnie pozbyć, wypisaliśmy z kapralem wniosek o przeniesienie do jednostki bliżej domu, a w międzyczasie dostałem łóżko polowe i spałem w izbie żołnierskiej 3 miesiące zanim zrozumiałem że mimo że papiery poszły to przeniesienia nie będzie. Będąc w kropce złożyłem kwity do cywila. Trwało to kilka tygodni, a o tym że jestem cywilem dowiedziałem się tydzień po dacie w rozkazie który się odnalazł w mailach. Przez TYDZIEŃ mieszkałem i służyłem na terenie jednostki wojskowej już nie będąc żołnierzem bo wszyscy mają wszystko w dupie. Nie zapłacili oczywiście też za to no i w książeczkę wpisali mi date z rozkazu żeby się papiery zgadzały. Tu zaczyna się druga część histori, pojechałem składać papiery do nowej jednostki na specjalistkę w WCR w miejscowości dziewczyny, tam powiedziano mi że zejdzie to o wiele dłużej niż w rodzimym WCR bo będą musieli przesłać ewidencję. Pojechałem więc do siebie i złożyłem papiery do 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, pani powiedziała że zadzwoni za tydzień. Po tygodniu telefonu brak, dzwonię sam i mówi mi że nie ma kolegi który się tym zajmuje i że nie wie ile to zejdzie, że może jakieś 2 tygodnie. Dzwonię po 2 tygodniach, mówi że no ciężko z tym i że nie wie nic i żeby zadzwonić znów za 2 tygodnie. Ta zabawa w kotka i myszkę już trwa 2 miesiące prawie, a teraz odbiera ta sama pani i mówi że niby dzwoniła tam i PRZEZ 2 MIESIĄCE nie może się dodzwonić, a na maile nie odpowiadają. Zapytałem się czy jest możliwość zrobienia tego szkolenia specjalistycznego gdziekolwiek w innym miejscu - powiedziała że jest i właśnie w jednostce w okolicy. Ja bardzo chciałem iść na Wesołą więc powiedziałem że się zastanowię i zadzwonię jutro. Dzień minął więc dzwonię z desperacją że niech będzie i ta jednostka, a ona mówi że nie dzwonił pan tyle już tego miejsca nie ma i że myślała że się rozmyśliłem. Trochę bezczelnie biorąc pod uwagę że od 2 miesięcy czekam gdy znajomi z innymi WCR załatwiają te sprawy w tydzień no ale. I teraz wracam do punktu początkowego, znów czekam aż zwolni się miejsce w tej jedynej jednostce. Niekompetencja wylewa się z tego WCR. Jestem w kropce, myślę żeby się przemeldować w WCR i żeby załatwiał to ktoś inny..#wojsko #wojskopolskie #praca

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
To nie jest wina ludzi z WCR tylko całej jednostki. Po prostu cię skreślili, bo mają miejsca dla swoich i daja ci żmudna nadzieję. Z miejsca bym popierdolił pracę w takich warunkach. Czeka cię tam jeszcze więcej stresu i debilizmów z ich strony. Sam odszedłem z WOT przez podobne przypadki. Co ci mogę doradzić? Jak masz znajomych w tej jednostce dowiedz się dokładniej co się tam dzieję. Ewentualnie uznali ta jednostkę za swojego rodzaju ,, Elite '' dlatego cię zbywają, bo nie chcą obcych ludzi.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clzlbj8fi00z9i0y6dvkgjvsq

Dodane: 8 sierpnia 2024 - 15:33:10
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu