Ja nie umiem być z kimś, sam związek to jest jakieś piekło, literalnie nic nie jest dla mnie fajne zyjac w związku z kobietą. Seks męczący, można spróbować parę razy i potem się nie chce, funkcjonowanie razem kłopotliwe, problemy wspólne i indywidualne. Spać nawet nie lubię z kimś, popierdzieć nie mozna, być sobą nie można. W ogóle trzeba wpisać się w jakiś kanon społeczny, animować czas, wycieczki jakieś, do znajomych chodzić, rodziny poznawać. No wielkie xD Ja będę sam do śmierci, więc tak są tacy ludzie nie lubiący ludzi i związków.