i tak, i nie. Jak chesz sobie popisać to spoko, ale co dalej? Ustaw sobie chiny i napisz w opisie że jesteś z USA. Będzies miał mega branie - bo one masowo szukają dawcy wizy. Wejdź na jakiś międzynarodowy portal randkowy i przejrzyj chinki - większość nawet się nie czai ze swoimi zamiarami. Ustaw jakieś filipiny - nie opędzisz się. Jednak szybko się dowiesz, że mama/babcia/ktoś z rodziny zachorował a na leczenie nie ma. I żebyś wysłał coś kasy. Więc tak, to działa, tylko prowadzi do nikąd, dopóki nie jesteś na miejscu (co w wielu wypadkach nie chroni od bycia bankoatem lub wizomatem, ale zawsze mimo wszystko łatwiej o coś normalnego)