10 lat temu, w wieku 21 lat, czułem się bardziej sobą niż teraz, mając 31 lat. Byłem trochę młodszy i trochę zdrowszy, żyłem w przyjaźniejszym świecie i miałem jego przyjaźniejszy (i pewnie częściowo fałszywy) obraz. Tęsknię za tym jako za lepszymi i prostszymi czasami, ale jest w tym też taka tęsknota za "utraconą esencją prawdziwego siebie".Czy ktoś z Was też tak miał? Jeśli tak, czy udało się jakoś na nowo przywrócić do istnienia to stare "ja" lub zbudować nowe? #pytanie #przemyslenia #depresja #nerwica

