Muszę się gdzieś wyżalić, bo już po prostu nie daję rady. #gorzkiezale #inflacja rośnie tak szybko, że nie stać mnie już na nic. Nawet na jedzenie. Stanąłem przed wyborem: zapłacić czynsz czy kupić coś do jedzenia. Wybrałem czynsz, ale co z tego, skoro i tak nie wiem, jak przetrwam następny miesiąc. Zarabiam minimalną krajową i to po prostu nie wystarcza na życie.Przyjechałem do miasta ze wsi za pracą, myśląc, że tutaj będzie lepiej. Ale co z tego, skoro koszty życia mnie przerastają. W 2018 roku, pracując w tej samej pracy, jakoś dawałem radę. Miałem na opłaty, na jedzenie, a nawet na jakieś drobne przyjemności. Teraz nie ma mowy o żadnych przyjemnościach, walczę o przetrwanie. Jak wy dajecie radę? #pracbaza

