[Rozterki pracowe]Robię jako inżynier w dużej firmie (ok. 1k pracowników) od kilku lat. 100% robota pasująca do mojego wykształcenia. Przez pierwsze kilka lat może i był pierdolnik w całej firmie, ale nasz dział za jaja trzymał kierownik więc zespół czuł sens tego co robimy. Niestety z przyczyn zdrowotnych musiał odejść i dostaliśmy na jego miejsce jakiegoś randoma.Od pół roku zero motywacji do pracy, projekt nad którym pracujemy jest sukcesywnie udupiany przez złe decyzje, więcej w robocie przeglądam wykop i gadam ze współpracownikami niż robię coś sensownego.Męczy to strasznie i zastanawiam się czy tego nie jebnąć i nie poszukać czegoś innego. Problem polega na tym, że zarobki w firmie są zajebiste i 20% wyższe niż rynek dyktuje. Nigdzie nie dostanę takiego hajsu, a i specyfika zawodu nie ułatwia znalezienia podobnego stanowiska w Polsce.Samo spełnienie w robocie czy hajs ważniejszy?#pracbaza #pieniadze #kiciochpyta

