Naprawdę zepsułem swoje życie zawodowe w ciągu ostatnich kilku miesięcy i trudno mi sobie z tym poradzić. Od zeszłego roku zmagam się z depresją, a sytuacja wydaje się tylko pogarszać. Złożyłam wypowiedzenie w obecnej pracy, ponieważ myślałam, że dostałem świetną ofertę w innym miejscu. Po negocjacjach i zmianach zaakceptowałam ją, ale teraz wszystko we mnie krzyczy, że podjąłam złą decyzję.Na dodatek mam poboczne zajęcie, nad którym pracowałem przez lata, ale umowa w nowej pracy zabrania mi jego kontynuowania. Rozmawiałam o tej decyzji ze wszystkimi – moim terapeutą, mężem, mamą, psychiatrą – i wszyscy mówili, żeby to zrobić. Teraz czuję się zdradzona, ponieważ wydaje mi się, że to była zła decyzja.Gdybym mogła, cofnęłabym się o dwa tygodnie i wszystko odkręciła.Każdego ranka budzę się czując się jak porażka i zastanawiając się, czy warto żyć. Prawie każdego ranka myślę o skoku przez okno, ale zawsze się wycofywałam w ostatniej chwili. Gdyby nie mój mąż i rodzina, mogłam już to zrobić. Prosiłam nawet męża, żeby pozwolił mi to zrobić albo żeby mnie opuścił, żebym mogła umrzeć sama... oczywiście odmówił.Czuję się okropnie cały czas, a jedyną rzeczą, która przynosi mi jakąkolwiek ulgę, jest sen. Śpię, kiedy tylko mogę, co spowodowało więcej problemów z mężem i pogorszyło moją depresję. Nie mogę znaleźć motywacji, żeby sprzątać czy wstać z łóżka... wszystko wydaje się przytłaczające.#depresja #smutek #praca #zycie #polska #problem #kiciochpyta

