Dlaczego mój ojciec mnie tak perfidnie oszukał? Zawsze mu pomoge, jak tylko potrzebuje pomocy, ale zauważyłem już dawno, że mnie wykorzystuje i próbuje wzbudzać u mnie litość na bolącą noge, ma miażdżyce i bajpasy w nodze, ale potrafi wciskać mi kit, że niby go noga boli i chce żebym to ja wszedł na poddasze i mu podał jakiś przedmiot stamtąd, a on odbierze z dołu, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby był prawdomówny i rzeczywiście go bolało, a nieraz go widziałem jak mnie nawet nie poprosił i sam sobie doskonale poradził, wchodził na te poddasze, a nawet na dach i jakoś wtedy noga go nie bolała i to wiele razy tak Dziś sie prawie ze mna pokłócił i uciekł, bo nie chciałem sie zgodzić na jego, chciałem odebrac z dołu i on mial wejśc na gore, to focha strzelił i próbowal uciec i powtarzał, że go niby noga boli, w celu sprawdzenia czy to prawda zmienilem zdanie, to od razu wstal i poszedł na dwoch, jak mu w koncu podałem i go później zapytalem co to za różnica byla czy on by wszedl i mi podal, a ja bym to odebrał i odniósł tam gdzie by wskazał to nie odpowiedzial, a na pytanie czy go boli noga to odpowiedzial, ze nie i ze on żartował Sam dźwiga cięższe rzeczy, włazi na drabine i nic go nie boli, a nawet wtedy nie woła o pomoc. Jest w podeszłym wieku, ale irytuje mnie jego zachowanie, gdyby jeszcze był prawdomówny, a on ewidentnie mnie w uja robi pytanie tylko po co? #pytanie

