Założymy, że macie problemy ze znalezieniem pracy. Ciężko się Wam wbić na rynek, bo brak doświadczenia i puste CV. Błędne koło, które trwa i trwa. Chodzi o pracę biurową, "umysłową", zwał jak zwał.W końcu pojawia się opcja pracy, ktoś chce Was zatrudnić, jednak praca i pracodawca są dalecy od Waszych wyobrażeń i założeń.Firma to typowy no-name, jakaś mini firemka, bez procedur i firmowej strony internetowej*. Branża i charakter pracy są w miarę ok, jednak zakres obowiązków raczej wąski. No ale jednak będzie szansa na to, żeby w końcu "coś" wpisać do CV i ruszyć dalej za jakiś czas.Co robicie? Bierzecie, czy szukacie dalej, tej "lepszej" i "fajniejszej"?Rozkminka, ale życiowa. Ciekawi mnie podejście innych do takiej sytuacji. Jest ankietka, ale chętnie poczytam również komentarze.* żeby nie było - ja oczywiście nic do takich miejsc nie mam. Po prostu chodzi ogólnie o jakieś wcześniejsze wewnętrzne oczekiwania, czy patrzenie na pracę pod kątem rozwoju etc. #praca #pracbaza

