Jestem od roku z nowym chłopakiem. Chciał żebyśmy zamieszkali razem. Ja mam psa. Tutaj pojawił się problem.Mówi do niego czasami "spieprzaj, spadaj, śmierdzisz". Drażni mnie to. Widać, że nie jest za zwierzętami. Do tego mój pies ma chore nerki i zdarza się, że popuścić. Tutaj znowu jest problem bo śmierdzi. Oczywiście sprzątam zawsze ale jestem już tym zestresowana... Zastanawiam się czy nie zakończyć tego związku.Nie wiem czy ktoś nieczuły wobec zwierząt moze być w przyszłości dobrym partnerem.Bardzo mnie to wszystko martwi i smuci... Pies ogólnie jest grzeczny i spokojny. Chłopaka drażni nawet kiedy pies szczeka na dzwonek do drzwi (a raczej nie szczeka w innych sytuacjach chyba, że bawimy się).#zwiazki #zalesie

