Czy to jest normalne?Dziś wychodzę z domu do sklepu. Jak nie ma mnie w domu - rodzice wchodzą do pokoju i mówią "ooo, śmierdzi coś znowu waliłeś sobie konia". Fakt - postanowiłem sobie zwalić ale no bez przesady. Niby nie zwracam na to uwagi i się tym nie przejmuję no ale... czy takie coś jest normalne? Ja w sumie mam 35 lat i nie interesowałoby mnie co robi mój syn w moim pokoju. A zwłaszcza nie wchodziłbym do jego pokoju i to bym mu wypominał. Ale wiadomo - ja mam wykształcenie wyższe II stopnia a rodzice nie mają matury. Dlatego w sferze intelektualnej dzieli nas przepaść. Jak jest z tym u Was?#rodzina

